Jeśli kiedykolwiek wymieniałeś zlewozmywak, przenosiłeś kuchnię albo kupiłeś nową zmywarkę, to wiesz jedno: temat podłączenia syfonu potrafi napsuć nerwów. W teorii wygląda to prosto – kilka rurek, uszczelek, kluczyk i gotowe. W praktyce? Czasem jedna zła średnica albo przekręcony gwint potrafi unieruchomić kuchnię na pół dnia.
Z tego powodu postanowiłem przygotować ten poradnik. Napisany bez lania wody, z punktu widzenia kogoś, kto nie jest hydraulikiem, ale chce po prostu ogarnąć temat samemu – bez dzwonienia po fachowca.